
autor: Simon Pow@flickr
Każdemu z nas zdarza się narzekać na brak czasu, na nadmiar zajęć, goniące nas terminy. Kluczem do sukcesu jest odpowiednie ustawienie hormonogramu zajęć i nabycie nawyków, które pomogą uporać się z pracą oraz zachować dobre nastawienie do życia. Poniżej przedstawiam rozwiązania, które pomogły mi zwiększyć produktywność przy jednoczesnym uniknięciu znużenia i przemęczenia.
W zdrowym ciele zdrowy duch
Nie od dziś wiadomo, że podstawą dobrego samopoczucia jest utrzymanie ciała w korzystnej formie. Wysiłek fizyczny pozwala zrelaksować się, uspokoić, nabyć pewności siebie. Umiejętność kontrolowania ciała znacznie poprawia naszą zdolność do ustanawiania rygoru w sferze duchowej. Dodatkową zaletą popełniania aktywności fizycznej jest wzrost odporności, lepsza kondycja, zadowolenie z siebie.
Ważnym elementem wdrażania nawyków jest systematyczność. Uprawianie sportu nie jest tutaj wyjątkiem. Nie jest istotne czy będzie to 10km bieg dwa razy w tygodniu czy trzy krótkie wypady rowerowe, najważniejsze by ustanowić wysiłek fizyczny swoim nawykiem. Nie należy forsować się zbytnio na samym początku, żeby nie doznać kontuzji i nie zniechęcić się bólem, niech sport stanie się odskocznią od rzeczywistości, odprężeniem, chwilą obcowania z przyrodą. Dla mnie jest to również pole do samodoskonalenia, ustanawianie kolejnych limitów i mierzenie się z nimi sprawia, że widząc rzeczywiste postępy czuję się lepiej, mam świadomość, że idę naprzód.
Myślę, że trzy dni w tygodniu to ilość treningu wystarczająca, żeby móc trochę potrenować i znaleźć jeszcze trochę czasu na regenerację mięśni. Przyznam, że sam staram się trenować coś codziennie. W moim przypadku sprowadza się to do zaczynania dnia od sportu, by później zająć się pracą, jednak wydaje się to być kwestią zupełnie indywidualną.
Co trenować? Najłatwiej zacząć od dłuższych spacerów, biegania, jazdy rowerem lub pływania, co nie wymaga szczególnych nakładów finansowych (uwaga na buty do biegania!) i nie jest specjalnie ekstremalne, więc może zostać zaaprobowane przez ludzi w każdym wieku.
Kto rano wstaje …
Od razu muszę powiedzieć, żeby tysiąc osób nie uznało mnie z góry za hipokrytę, że wczesne wstawanie (lub raczej – wczesne chodzenie spać) to element nad którym sam ciąglę pracuję, ale uważam za niezbędny. Dlaczego warto?
Bardzo lubię pracować w nocy, jest wtedy chłodniej niż w dzień, słońce nie razi po oczach, jest ciszej, łatwiej się skupić, jest mniej ludzi i mniej żwiązanego z tym zamieszania (maili, telefonów itd). Brzmi świetnie, prawda?
Niestety, system pracy nocnej ma wiele wad. Światło słoneczne powoduje pobudzenie mechanizmów krwiotwórczych, zwiększenie odporności organizmu, przyspieszenie przemiany materii – same plusy i tego właśnie nam trzeba, a niestety brakuje. Brak światła może przyczynić się do depresji. Słyszałem/czytałem juz wiele razy, że: najzdrowszy sen to ten przed północą. Niekoniecznie tak jest – polecam przeczytać: Sen – fakty i mity. W skrócie: Dobrze jest poobserwować swój organizm i dostosować się do jego wymagań dotyczących snu – nie zmieniać ich na siłę. Od siebie dodam jeszcze, że warto zrobić sobię przerwę od rozrywek elektronicznych (komputer, TV itd) jakieś minimum 60 min przed pójściem spać – na własnym przykładzie mogę potwierdzić, że znacznie utrudniają one zasypianie (zbyt duże przesiąknięcie człowieka obrazami, informacjami).
Na koniec jeszcze kilka ciekawych statystyk:
58% Polaków zasypia między godziną 21.00 a 23.00. W weekendy liczba osób zasypiających po godzinie 01.00 w nocy wzrasta z 4% (w dni powszednie) do 11% ( TNS OBOP, 2007).
65% of Americans are losing sleep due to stress.
32% of Americans are losing sleep at least one night per week.
16% of Americans experience stress-induced insomnia.
Bettersleep.org
Sleep problems are reaching epidemic proportions, estimated to be the #1 health related problem in America – CNN, May 1997.
National Sleep Foundation, 2002 Annual Sleep Survey: Almost 74% of all Americans do not get enough sleep each night.
apollolight.com
Papier Twoim przyjacielem
Jeżeli ciągle coś robisz – piszesz, wymyślasz, kreślisz i tak dalej – niezmiernie istotne jest mieć przy sobie coś, co umożliwi zapisanie nowych pomysłów. Niektórym wystarcza zapisać to na kartce, inni wpisują wszystko do kómórki albo PDA. Każdy sposób jest dobry, byle nie stracić pomysłu. Nie wychodź z domu bez kartki i długopisu, bo szybko zaczniesz żałować. Ważne jest też, żeby zapisywać w miarę dużo (nawet nieprzemyślanych) odczuć związanych z danym pomysłem – niestety kilkukrotnie zdarzyło mi się zapisać coś szybko na kartce, po czym po dwóch dniach nie byłem w stanie w ogóle skojarzyć utrwalonych słów z jakąkolwiek myślą.
Nie ufam elektronice. Zawsze przepisuję zapisane w różnych urządzeniach myśli na kartkę, by potem wykreślać je po realizacji. Papier się nie skasuje i pozwala mi przypomnieć sobie jak się pisze długopisem :) Bardzo lubię później patrzeć na taką stronę z powykreślanymi rzeczami, czuję, że coś zrobiłem i mam poczucie dobrze spełnionego obowiązku. Nierzadko podczas zapisywania lub wykreślania konkretnych punktów przychodzą mi do głowy kolejne pomysły i wtedy od razu lądują na liście.
Akcja koncentracja
Pracujesz, utknąłeś w jakimś martwym punkcie, który wymaga od Ciebie pełnej koncentracji aby przejść dalej, a tu nagle znajomy pisze na GG, czy nie wiesz może dlaczego jego IE od razu po włączeniu się wyłącza. Nie wiesz, w końcu to Windows, takie rzeczy dzieją się tam na porządku dziennym bo niby skąd masz wiedzieć. A przy okazji skoro już się odezwał to, co u Ciebie? A widziałeś może najnowszy teledysk zespołu X? Nie? To masz tu linka do YouTube’a. Sprawdź przy okazji, bo dostałeś zaproszenie do znajomości. I tak zaczyna się cała lawina. Zanim załaduje się filmik, sprawdzisz po raz trzydziesty pocztę, zobaczysz kto jest online, porównasz kurs dolara z euro, dowiesz się, że Kubica jest trzeci, a jeśli nie daj Boże masz jeszcze obok telewizor…
Każdy człowiek potrzebuje do pracy określonych warunków. Wbrew temu, co wielu myśli multitasking obniża efektywność pracy. Jeżeli chcesz wykonać swoją pracę – skup się na tym. Wyłącz komunikatory, wyloguj się ze swoich kont na portalach społecznościowych, przestań sprawdzać pocztę co 5 minut. Im szybciej skończysz pracę, którą masz do wykonania, tym prędzej będziesz miał swój wolny czas, w którym możesz robić co Ci się żywnie podoba ;-)
Pracujący ludzie reagują na muzykę w bardzo szczególny sposób. Niektórym ona przeszkadza, niektórym tylko czasami, a część osób kompletnie nie może słuchać czegokolwiek poza szumem wiatraka w komputerze, bo ich to rozprasza. Moja rada: jeżeli nie należysz do tej ostatniej grupy, to włącz energiczną, optymistyczną muzykę, która nakręci Cię do działania. Ważne jest, żeby nie była to żadna nowa dla Ciebie muzyka, bo za bardzo będziesz się na niej skupiał. Dla mnie przykładowo nie stanowi problemu słuchanie muzyki nieinstrumentalnej, może być nawet hiphop, ale tylko pod warunkiem, że znam go na wylot. W innym przypadku mój mózg analizuje co poeta miał na myśli i łatwo się rozpraszam.
Dodatkowym czynnikiem, który może nas dekoncentrować jest świadomość tego, że wśród rzeczy do wykonania istnieje czynność, która wydaje się nam trudna lub nie mamy na nią pomysłu. Staram się zawsze wykonywać takie rzeczy na samym początku, bo w innym przypadku ciągle o nich myślę i przez to tracę skupienie na tym, co w danej chwili powinno być dla mnie ważniejsze. Trzeba skupić się na każdej rzeczy po kolei, ale tylko jednej w danej chwili i pracować nad nią aż do ukończenia.
Nie daj się zwariować
Mimo natłoku pracy i ciągłej presji – trzymaj dystans. Każdy z nas ma prawo do pomyłki, każdy z nas ponosi porażki. Nie czuj się wyjątkowy w tym względzie. Nie wolno dać się zwariować pracy. Gdy tylko czujesz, że tego potrzebujesz – wrzuć na luz i zrób sobie wolne, spotkaj się ze znajomymi, odpręż się. Są dni podczas których nieważne jak bardzo się skupisz – nic nie drgnie do przodu. Jeśli czujesz, że to właśnie ten dzień – odpuść i nie próbuj głową przebić muru.
Gdy tracisz motywację do tego co robisz – zadaj sobie pytania: Dlaczego to robię? Jaki mam w tym cel? Czy to uczyni moje życie lepszym? Czy warto się dla tego poświęcać? Ciągle kwestionuj i weryfikuj to, co robisz, wszystko po to, żeby czuć się właściwą osobą na właściwym miejscu, co jest kluczem do dobrego samopoczucia i sukcesu zawodowego czego Wam i sobie życzę.