Category: oprogramowanie

Ubuntu 8.10

Ubuntu 8.04 - 8.10

Ubuntu 8.04 - 8.10

Odpaliłem dzisiaj aktualizację Ubuntu 8.04, aby dogonić wersję 8.10 (jeżeli nie wiesz co to Ubuntu – przeczytaj na Wikipedii).

Muszę przyznać, że jestem zszokowany. Serce drżało podczas restartowania systemu, bo byłem niemal pewien, że coś się sypnie. A tu niespodzianka. Mimo takich dramatycznych zmian jak na obrazku obok wszystko poszło gładko.

Doszły nowe sterowniki do NVIDII, pojawił się kolejny GIMP i Evolution, brakuje OpenOffice’a 3.0.0. Nieco podszlifowano wygląd systemu (GNOME 2.24.1).

Grunt, że działa i to dobrze działa. Ufff.

Samsung Omnia – iPhone killer

Samsung Omnia

Samsung Omnia

Producent: Samsung
Produkcja 2008
Ekran 240×400 (Portret) 400×240 (Panorama) px, 3.2 cala, TFT LCD, dotykowy
Aparat 5 Megapikseli (tylni)
Drugi aparat 3G do wideorozmowy (przedni)
System Microsoft Windows Mobile 6.1 Professional
Wprowadzanie danych Touch Screen, optyczny ‘trackpoint’, guziki
CPU 624MHz Marvell PXA312 procesor
Pamięć 128 MB RAM, 256 MB ROM
Karta pamięci MicroSD (TransFlash)
Przechowywanie danych 8GB/16GB
Sieci AGPS,HSDPA (3.5G),Quad GSM / GPRS / EDGE GSM 850, GSM 900, GSM 1800, GSM 1900
Łączność USB 2.0, Bluetooth 2.0 z A2DP, Wi-Fi b/g
Bateria Li-Ion (1440 mAh)
Wymiary 112 x 56.9 x 12.5 mm
Waga 127 g

Dane: en.wiki

Po 5 dniach testowania postanowiłem wypowiedzieć się na temat smartphone’a Samsung i900 Omnia

Zalety:
mniejszy od Nokii E61 (mój poprzedni telefon)
Windows Mobile 6.1 [ przez chwilę się zastanawiałem czy to nie jest wada ;-> ]
aparat 5 megapikseli z lampą błyskową
płynne nagrywanie video
dobry głośnik
odtwarza DivXy
8/16 GB pamięci
stylowy wygląd
przydatne widgety na desktopie
radio FM
‘wygodne słuchawki z mini-jackiem w zestawie
osobny kod PIN na telefon i PDA
GPS
rysik w zestawie
SMSy w postaci rozmów (coś jak konwersacje na Gmailu)
Opera Mobile na pokładzie
WiFi
‘cyfrowa ramka’ – slideshow wybranych zdjęć z pokazywaniem daty/kalendarza i wybraną muzyką w tle – taki miły standby
wiele definiowalnych alarmów i ich powtarzalność w trakcie tygodnia
można wyłączyć/włączyć w dowolnych kombinacjach: Bluetooth/WiFi/telefon
podłączenie do komputera jako pamięć masowa
dość silne wibracje

Wady:
RMVB odtwarza się tak, że oglądanie nie jest możliwe
radio FM działa tylko z podpiętymi słuchawkami
brak miejsca na rysik w urządzeniu – łatwo zgubić, na szczęście można nawigować tym co się ma pod ręką np. wykałaczką, długopisem itd :)
przy zabawie bateria wytrzymuje ok 48h
żyroskop czasem szwankuje
pisanie na touchscreenie bez rysika jest dość uciążliwe, szczególnie gdy jesteśmy w ruchu
brak aplikacji do GPS w zestawie
cena i dostępność
to Samsung

Chciałbym zobaczyć teraz miny wszystkich stojących w kolejkach (tuż za marketingowcami) nabywców pseudorewolucyjnego gadżeciarskiego iPhone’a, który w porównaniu z tym modelem delikatnie mówiąc ssie.

Firefox: Drag & DropZones

Ukazało się ciekawe rozszerzenie do Firefoksa pozwalające szybko i intuicyjnie przeszukiwać Sieć oraz korzystać z funkcji przeglądarki. Mowa o Drag & DropZones, który działa w następujący sposób: zaznaczamy tekst i zaczynamy go przeciągać – na ekranie pojawiają się bloki odpowiadające konkretnym wyszukiwarkom lub funkcjom, na które musimy upuścić przeciągany wyraz. Na przedstawionym niżej obrazku zaznaczyłem tekst „GNOME” i zacząłem go przeciągać do góry.

Co ciekawe, oprócz wyszukiwarek możemy dorzucić do danego bloku jakąś akcję przeglądarki np. ‘Zapisz obraz jako’. Do wyboru mamy aż 64 bloki. Oto podgląd okna konfiguracji:

Drag & DropZones: ustawienia

Drag & DropZones: ustawienia

Pomysł wydaje mi się bardzo funkcjonalny, chociaż może niekoniecznie przy 64 blokach :) Polecam spróbować!

Dylematy Linuksowca

Linux ciągle się rozwija, jest coraz lepszy, coraz bardziej konkurencyjny, coraz bardziej dla ludzi. Niestety życie użytkownika Linuksa nie jest usłane różami. Oto lista dylematów na które natknęła się chyba każda osoba korzystająca z tego systemu, część z nich doprowadziła do wielu niekończących się kłótni:

1. Jaki menedżer okien?

Fluxbox

Fluxbox

KDE

KDE

GNOME

GNOME

Chociaż istnieją lekkie menedżery okien, które świetnie sprawdzają się na słabym sprzęcie lub gdy interesuje nas maksymalna szybkość – ze względu na to, że zajmują się tylko i wyłącznie obsługą okien (np. Fluxbox), to prawdziwy kłopot zaczyna się, jeśli trzeba wybrać między całymi zintegrowanymi środowiskami desktopowymi, zawierającymi swoje pakiety oprogramowania i wyspecjalizowane usługi. Do tego typu rozbudowanych aplikacji należą m.in GNOME, KDE czy Xfce. GNOME i Xfce korzystają z biblioteki GTK+ (autorstwa Gnome Foundation) natomiast KDE działa dzięki Qt stworzonej przez Qt Software, a bedącej obecnie własnością firmy Nokia. Lista aplikacji wspieranych przez GNOME jest ogromna, zaczynając od aplikacji dla developerów, poprzez programy multimedialne i narzędzia biurowe aż do przeglądarek plików, konfiguratorów i narzędzi systemowych. Równie bogaty jest zestaw oprogramowania proponowany przez środowisko KDE, natomiast Xfce wypada na tym tle znacznie gorzej. W internecie pojawiły się próby skatalogowania wszystkich aplikacji działających w poszczególnych produktach i tak powstały m.in serwisy Gnome Files czy KDE Apps Ze względu na ogromną ilość dostępnego oprogramowania mamy do czynienia z niesamowitą konkurencją, która jednak ma również swoje wady – np. tworzenie od początku narzędzi spełniających te same funkcje, co programy już istniejące. Z powodu dużych emocji występujących podczas dyskusji na temat wyższości jednych menedżerów nad drugimi większość dystrybucji Linuksa wydawanych jest zazwyczaj w dwóch wersjach – z KDE lub GNOME na pokładzie, trafiając w ten sposób do szerszego grona użytkowników. Xfce znajduje swoje zastosowanie w takich dystrybucjach jak np. KateOS czy Mandriva. Nowi użytkownicy zazwyczaj wybierają na początek to środowisko graficzne, które poleci im ktoś znajomy zaznajomiony już z Linuksem i dopiero po opanowaniu podstaw eksperymentują z innymi produktami. Istotny jest fakt, że wszystkie z wymienionych środowisk są mniej lub bardziej konfigurowalne, nie ma też kłopotów z tym, aby posiadać kilka menedżerów jednocześnie i nawet używać ich w tym samym czasie.

2. Jaki edytor?
Pomijając aspekty czysto programistyczne, gdy potrzebne jest nam zintegrowane środowisko programistyczne, czasem trzeba nam użyć (nie)zwykłego edytora tekstowego. Dwóch największych konkurentów to Vim i Emacs, nie próbuj publicznie dyskutować nad wyższością jednego nad drugim, bo tak jak w przypadku GNOME i KDE – wojna gotowa. Oprócz tego mamy do wyboru m.in: pico, nano, gedit, SciTe, Scribes czy wiele, wiele, naprawdę wiele innych. Zazwyczaj kilka-kilkanaście minut zabawy z produktem pozwala ocenić, czy jest on godny naszej uwagi, w przypadku bardziej zaawansowanych narzędzi jak Vim i Emacs – rozpoznanie ich możliwości może nam zająć dużo więcej czasu.

3. Jaki player?

Amarok

Amarok

Jak odtwarzać muzykę? Jak odtwarzać filmy? Do wyboru mamy wiele możliwości. Najpopularniejszym playerem pod Linuksa jest mplayer. Muzykę dobrze kataloguje, scrobbluje i odtwarza Amarok. Dodatkowo mamy do wyboru odpowiednik Winampa – XMMS. Jeżeli tego nam mało, to mamy też konsolowe odtwarzacze takie jak mpg321 czy mp3blaster. Każda dystrybucja Linuksa zaopatrzona jest w swój zestaw oprogramowania do obsługi multimediów np. xine, Totem, Rythmbox, Kaffeine i inne.

4. Jaki terminal?

Konsola

Konsola

W zasadzie im dłużej korzystamy z Linuksa, tym częściej używamy konsoli. Wynika to zarówno z faktu, że umiemy już dobrze posługiwać się systemem, ale też z tego, że w wielu przypadkach jest to znacznie szybsze niż dogrzebanie się w jakieś miejsce za pomocą myszki, czekając jeszcze przy tym na załadowanie się potrzebnych elementów. Terminal, który pozwoli nam się dostać do wiersza poleceń może jednak przybierać różne formy, zarówno graficzne jak i funkcjonalne. Mamy zatem szybkiego i prostego xterma, aterma, mocno konfigurowalnego Eterma oraz nieco cięższe terminale ze środowisk GNOME i KDE, mające obsługę kart. Do wyboru, do koloru.

5. Jaki komunikator?

Gajim

Gajim

Jeżeli myślisz, że to koniec dylematów, to muszę Cię rozczarować. Największe problemy zaczynają się gdy chcemy wybrać narzędzie do komunikacji. Nie dość, że mamy wiele sposobów wymiany informacji (IRC, Jabber, Skype, GG, Tlen, MSN, ICQ, …) to do wszystkiego znajdziemy jeszcze przynajmniej kilka (multi)komunikatorów. Do najbardziej udanych można zaliczyć Gajima oraz polskie ekg2. Oprócz tego mamy jeszcze Psi, Kadu oraz Pidgina. Niektóre z wymienionych klientów obsługują IRCa, ale mamy dla niego również dedykowane programy jak irssi i BitchX.

6. W czym programować?

Windowsowi programiści uczą się C# i .NET. Zwolennicy Apple’a katują Objective-C oraz Cocoa. A co z Linuksem? GNOME to C oraz GTK+, KDE to C++ i Qt, aplikacje systemowe pisane są najczęściej w C a wszystkie technologie kleją języki skryptowe typu Python. Jakby tego było mało to na każdym systemie mamy jeszcze możliwość rozwijania oprogramowania np. w Javie. Do czego zmierzam? Linux nie wyznacza nam prostej ścieżki. Jesteśmy zdezorientowani.

Błogosławieństwo czy przekleństwo?

Użytkowanie Linuksa stwarza nam szereg problemów, z którymi musimy się zmierzyć. Początkujący użytkownicy poświęcają mnóstwo czasu na odkrycie narzędzi, które będą dla nich odpowiednie. Ze względu na ich ogromną ilość może to doprowadzić do zniechęcenia, zaniechania dalszych poszukiwań z powodu rozczarowania dotychczasowymi rezultatami i tak dalej. Z drugiej strony różnorodność sprawia, że mamy możliwość wyboru, dopasowania wszystkiego do własnych potrzeb. Pojawia się przed nami ważne pytanie jakie musimy sobie zadać zanim usiądziemy do Linuksa: czy jesteśmy gotowi poświęcić czas na dopasowanie systemu do własnych potrzeb, czy wolimy wszystko podane na tacy i narzucone nam z góry?

Dziękuję Mulanderowi za inspirację do napisania tej notki.

Histeria użytkowników naszej-klasy

Bardzo zdziwiła mnie ostatnimi czasy reakcja użytkowników portalu nasza-klasa. Ten bardzo popularny serwis społecznościowy wprowadził limity związane z usługą ‘Goście’ (czyli lista ostatnich osób, które odwiedziły Twój profil), która została ograniczona do pokazywania jedynie trzech ostatnich odwiedzających. Z tego powodu powstało przynajmniej kilka akcji protestacyjnych w formie banerów umieszczanych jako własne fotki. Oto jeden z nich:

Czy nie jest to tak głupie, że aż śmieszne? Gdzie w tym logika? Od strony komercyjnej NK składa się głównie z nieinwazyjnej reklamy kontekstowej, która pewnie kokosów nie przynosi skoro zatrudnia się tam ludzi, którzy mają wprowadzić m.in. reklamę niestandardową (gdzieś tych pieniędzy szukać trzeba). A o serwery dbać należy, żeby hasło wolno, wolniej, nasza-klasa nie powróciło. Wydaje się, że użytkownikom w głowach się poprzewracało… Nie dość, że w wersji podstawowej mają wszystkie opcje udostępnione za darmo, największą w Polsce bazę kontaktów i dość sprawnie działający portal, to jeszcze jest im źle. Ale dużemu fajnie jest dokopać, dlatego widzę coraz to nowsze banery anty-NK. Ciekawe jak użytkownicy zareagowaliby gdyby zamknięto serwis z powodu niewypłacalności. Czy wtedy byliby szczęśliwi? Czy którykolwiek z nich spojrzał na problem w nieco ogólniejszym ujęciu? Nasza-klasa to serwis społecznościowy – działalność gospodarcza, a jej celem jest zysk. Czy tak trudno to zrozumieć?

7 dobrych pomysłów

Oto moja lista 7 ficzerów z Sieci i oprogramowania desktopowego, które uważam za bardzo udane. Coś, co ułatwia mi życie albo po prostu korzystanie z tego sprawia mi przyjemność, czy urzeka od strony technicznej.

MojeGrosze.pl

MojeGrosze.pl – logowanie

No po prostu bomba. Nie muszę się rejestrować – podaję tylko dane z Grona lub Google Acc i jestem w środku. Uwielbiam to. Proste, szybkie, skuteczne. Czuję się jak z OpenID.

Grono.net

Grono.net

Grono.net – może ich znasz?

Musiałem się kiedyś sporo naszukać, żeby pododawać wszystkich do swojej friendlisty. Ale mamy nowe czasy. Teraz już nie ma obawy, że jakiś znajomy prześlizgnie się niezauważony – ten ficzer Grona sprawia, że Wielki Brat patrzy i nie pozwoli nikomu przejść pod czujnym Okiem Mordoru, które nieustannie szuka w znajomych moich znajomych. Mam ogromną nadzieję, że tylko ja posiadam tę funkcję, a nikt inny jej nie widzi, ale to chyba nie jest możliwe No cóż, w takim razie – cieszmy się wszyscy. Myślę, że w konkurencyjnych serwisach brakuje takiej możliwości. A szkoda, komu się chce szukać tych samych osób po kilkudziesięciu profilach?

WordPress.org

WordPress.org

WordPress – dodawanie posta

Publikowanie treści jeszcze nigdy nie było tak proste, funkcjonalne i ładne. Mamy tutaj autozapis na wypadek totalnej katastrofy przeglądarki, podgląd wyglądu posta, graficzny oraz tekstowy edytor treści, dość rozbudowane uploadery, np:  zdjęć – razem ze wszystkim co nam potrzebne do ich prostej obróbki. Oczywiście nie brakuje możliwości kategoryzowania/tagowania, Dodatkowym plusem jest przechowywanie kolejnych wersji danego tekstu (przy pomocy autozapisu) i możliwość przywrócenia odpowiedniej wersji – czego chcieć więcej?

Eclipse.org

Eclipse.org

Eclipse – SVN

Każdy, kto ma swój ogródek posiada zapewne łopatę, grabie, sekator czy inne narzędzie. Jeżeli jednak ogródek jest tak wielki, że to nie wystarcza musimy czasem pójść nieco dalej i skombinować jakąś machinę, dajmy na to kombajn. Tak też jest z programowaniem. Eclipse jest takim właśnie koderskim kombajnem, a jednym z elementów, które możemy do niego dołączyć (istnieje cała masa) jest obsługa systemu kontroli wersji Subversion. Dzięki temu, nie trzeba się już paprać z dodatkowymi programami, tylko po to, żeby dograć do naszego repozytorium jeden pliczek albo sprawdzić historię zmian projektu nad którym obecnie pracujemy. Dwa kliknięcia, dwa ruchy myszką i gotowe. Proste jak cep. Szkoda, że to Java, ale i tak został wykonany kawał dobrej roboty!

Django

Django

Django admin

Wyobraź sobie, że piszesz biznesplan i po zakończeniu automatycznie wchodzi on w życie. Na podobnej zasadzie działa administracja Django. Po utworzeniu odpowiednich modeli ze wzorca MVC generowany jest panel do zarządzania, gratisowo dostajemy też zarządzanie użytkownikami i ich uprawnieniami. Czekam aż inne frameworki będą takie mądre. Mniaaam!

Ubuntu GNU/Linux

Ubuntu GNU/Linux

Ubuntu – update manager

Jeżeli masz Windowsa, to możesz porównać ten program do Windows Update czy Automatycznych aktualizacji. Różnica polega na tym, że tutaj aktualizujemy cały system razem ze wszystkimi posiadanymi aplikacjami. Nowa wersja OpenOffice’a? Nie ma problemu! Nowy kernel Linuksa? Jeszcze się pytasz?! Po co zajmować sobię głowę sprawdzaniem czy są nowe wersje programów i ich reinstalacją? Tutaj niemal wszystko dzieje się automagicznie. Co za ułatwienie życia i oszczędność czasu!

Google Docs

Google Docs

Google Docs

O ile nie jestem specjalnym fanem Google, ze względu na ich imprerialną politykę to szczerze podziwiam wiele z ich wynalazków. I tak, chociaż niektóre pomysły tej korporacji nie pozwalają mi nie bać się np. o moją anonimowość w Sieci, to Google Docs sprawia, że przynajmniej ułamek mojego życia jest w dość komfortowej sytuacji. Po pierwsze dlatego, że nie muszę taszczyć ze sobą pakietów biurowych tylko po to, by odczytać jeden mądry plik. A po drugie, że Microsoft dostał zasłużonego kopa. Dwie pieczenie na jednym ogniu plus garść ficzerów, które ułatwiają pracę nad dokumentami w większym i rozproszonym środowisku.

I to by było na tyle. Jeżeli i Wy macie jakieś funkcje, które za każdym razem gdy ich używacie wzbudzają w Was zachwyt albo są na tyle naturalne, że aż ich nie zauważacie dopóki się nie skupicie na zagadnieniu – dodajcie komentarz z ich opisem!