Category: ogólnie

Osiąganie celu

Do celu!

Do celu!

Łatwo jest wyznaczyć sobie jakiś cel np. ‘od jutra nie słodzę’, ‘będę zdrowo się odżywiać’, ‘rzucam palenie’ czy ‘chcę nauczyć się czegoś nowego’. Zdecydowanie trudniejszym zadaniem jest wytrwanie w swoim postanowieniu i osiągnięcie zamierzonych rezultatów. Pytanie na dzisiaj: jak osiągnąć cel?

1. Zdecyduj się na zmianę
Czy masz czas coś zmienić? Dlaczego chcesz zdecydować się na zmianę? Przemyśl wszystkie pozytywne i negatywne skutki Twojej decyzji a potem zapisz je kartce. Jeżeli bilans wypada korzystnie przejdź do następnego punktu:

2. Ogłoś światu, że dążysz do celu
W widocznym miejscu powieś dużą kartkę, która będzie przedstawiała Twoje zobowiązanie. Powiedz też o nim swoim znajomym, by mogli Cię wspierać. Publiczne zobowiązanie motywuje do dodatkowego wysiłku na rzecz osiągnięcia celu.

3. Zacznij od dziś …
…A nie od jutra, bo to znaczy, że nie jesteś gotowy osiągnąć to, do czego dążysz!

4. Monitoruj postępy
Odznaczaj dni w kalendarzu, wykreślaj wykonane zadania, opisuj co robisz np. na blogu, informuj znajomych o tym, jakie napotkałeś problemy i staraj się je rozwiązywać. Spojrzenie w tył, na udokumentowany postęp dodaje sił do dalszej pracy.

5. Ułatwiaj, gdzie tylko możesz
Nie jedź od razu po bandzie, daj sobie czas na przystosowanie się do nowej sytuacji, z czasem przejdziesz na wyższy poziom. Dotyczy to najczęściej rzucania przeróżnych nałogów – nie daj się skusić, unikaj sytuacji, które zmniejszają Twoje szanse powodzenia.

6. Dyscyplina, Twoje druga natura
Istnieje jedna najważniejsza rzecz spośród wszystkich, które są Ci potrzebne – d y s c y p l i n a. Bez niej jesteś bezradny. Ćwicz silną wolę, bądź systematyczny, wygrywaj małe walki, po to by wygrać całość i nie odpuszczaj nawet w najdrobniejszych szczegółach. Naucz się nie robić wyjątków i być bezkompromisowym w swoich postanowieniach. To prawdziwy klucz do osiągnięcia celu.

7. Ucz się na błędach
Rzadko udaje się osiągnąć cel za pierwszym razem – zarówno przy rzucaniu nałogów jak i w innych przypadkach. Nie odbieraj tego jako słabości. To zdarza się najlepszym. Wielcy tego świata wielokrotnie upadali, zanim dokonywali rzeczy wybitnych – dlaczego Ty masz nie dostać drugiej szansy? Wyciągnij wnioski z własnych i cudzych błędów, zweryfikuj swój plan, wstań i walcz – wszystko w Twoich rękach!

Histeria użytkowników naszej-klasy

Bardzo zdziwiła mnie ostatnimi czasy reakcja użytkowników portalu nasza-klasa. Ten bardzo popularny serwis społecznościowy wprowadził limity związane z usługą ‘Goście’ (czyli lista ostatnich osób, które odwiedziły Twój profil), która została ograniczona do pokazywania jedynie trzech ostatnich odwiedzających. Z tego powodu powstało przynajmniej kilka akcji protestacyjnych w formie banerów umieszczanych jako własne fotki. Oto jeden z nich:

Czy nie jest to tak głupie, że aż śmieszne? Gdzie w tym logika? Od strony komercyjnej NK składa się głównie z nieinwazyjnej reklamy kontekstowej, która pewnie kokosów nie przynosi skoro zatrudnia się tam ludzi, którzy mają wprowadzić m.in. reklamę niestandardową (gdzieś tych pieniędzy szukać trzeba). A o serwery dbać należy, żeby hasło wolno, wolniej, nasza-klasa nie powróciło. Wydaje się, że użytkownikom w głowach się poprzewracało… Nie dość, że w wersji podstawowej mają wszystkie opcje udostępnione za darmo, największą w Polsce bazę kontaktów i dość sprawnie działający portal, to jeszcze jest im źle. Ale dużemu fajnie jest dokopać, dlatego widzę coraz to nowsze banery anty-NK. Ciekawe jak użytkownicy zareagowaliby gdyby zamknięto serwis z powodu niewypłacalności. Czy wtedy byliby szczęśliwi? Czy którykolwiek z nich spojrzał na problem w nieco ogólniejszym ujęciu? Nasza-klasa to serwis społecznościowy – działalność gospodarcza, a jej celem jest zysk. Czy tak trudno to zrozumieć?

Tytułem wstępu

Looking Man (pakefild652@flickr)

Jak powszechnie wiadomo, szewc bez butów chodzi. Podobnie jest z developerami, którzy nie mają czasu zajmować się swoimi stronami, wszak todo nie maleje i zawsze jest wiele przyjemniejszych rzeczy do zrobienia niż kodowanie własnego bloga. Z tego właśnie powodu widzimy się w tym a nie innym miejscu – i mam nadzieję, że tak już pozostanie.

Przy okazji chciałbym zauważyć, że stary blog pozostał na swoim miejscu, zgodnie z zasadą Cool URIs don’t change, zatem jeżeli ktoś linkował do starych notek albo chce zobaczyć to, co wyprodukowałem wcześniej – może śmiało tam zajrzeć.