Przegląd kulturalny

Death Race

Death Race

Death Race

Były rajdowiec (Jason Statham) zostaje zmuszony do wystartowania w Wyścigu Śmierci – brutalnym turnieju samochodowym przeznaczonym dla więźniów, którzy mają szansę wygrać wolność. Nie jest to zachęta do obejrzenia, tylko streszczenie całej fabuły filmu. Mimo niewysokiego poziomu skomplikowania wątku głównego, muszę przyznać, że produkcję ogląda się bardzo przyjemnie, bez ziewania i zastanawiania się dlaczego dana postać zrobiła w tej chwili to, co właśnie zrobiła. Większość czasu oglądać będziemy bardzo efektowne wyścigi, pełne spektakularnych manewrów i wypadków, które są na tyle dobrze dopracowane, że nie znudzą się po 30 minutach. Nie należy oczekiwać zbyt wiele od gry aktorów, nie powala na kolana, ale też nie drażni w przerwach między niszczeniem kolejnych aut. Polecam obejrzeć po naprawdę ciężkim dniu – szybki, brutalny, nie wymagający myślenia, czysta akcja, rozkosz dla oczu. Jeżeli oczekujesz czegoś więcej – zawiedziesz się.

Moja ocena: 7/10, IMDB: 6.7/10 (7,223 głosów)

My Life Without Me

My Life Without Me

My Life Without Me

Wiodąca trudne, ale szczęśliwe życie sprzątaczka Ann (Sarah Polley) dowiaduje się nieoczekiwanie o swojej chorobie nowotworowej, która ma doprowadzić do jej śmierci. Kobieta zataja przed wszystkimi informację o swoim cierpieniu, tworzy listę rzeczy do zrobienia przed odejściem z tego świata i stara się wykorzystać pozostały jej czas na uporządkowaniu swojego życia. Obraz przedstawia ostatnie chwile żony i matki dwójki dzieci, która za wszelką cenę chce by ci, którzy ją otaczają byli szczęśliwi po jej śmierci. Dzieło melancholijne, świetna gra aktorska. Mimo tego, że nie przepadam za filmami, których finał znam od razu po ich rozpoczęciu, ten oglądałem z przyjemnością i pełnym zaangażowaniem.

Moja ocena: 8/10, IMDB: 7.6/10 (8,187 głosów)

Brak komentarzy

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI

Dodaj komentarz